Zanim klikniesz, pokaż to kotu. Dlaczego phishing zaczyna się od człowieka

Phishing nie zawsze przychodzi służbowym mailem. Może zacząć się od wiadomości na WhatsAppie, ogłoszenia na OLX, linku przesłanego przez komunikator czy prośby o dopłatę do przesyłki. Oszuści wykorzystują pośpiech, zaufanie i nasze codzienne nawyki — dlatego nawet dobre zabezpieczenia techniczne nie rozwiążą całego problemu.

O tym, jak łatwo znaleźć się po drugiej stronie cyfrowej pułapki, opowiadała Laura Lipska ze SPIREE w podcaście MamStartup „Sprawdzam”. Impulsem do stworzenia CatPhish — produktu rozwijanego przez SPIREE — była próba sprzedaży lodówki na OLX. Doświadczenie pokazało, że zagrożenie może dotyczyć każdego, także osoby, która zawodowo zajmuje się cyberbezpieczeństwem.

W rozmowie wraca ważna zasada: uważność użytkownika ma znaczenie, ale nie powinna być jedyną linią obrony. Firmy potrzebują technicznych zabezpieczeń, praktycznych szkoleń i procedur, które pomagają zareagować, kiedy coś pójdzie nie tak. A o cyberbezpieczeństwie warto rozmawiać językiem realnych konsekwencji — na przykład tego, co dla firmy oznacza przestój, niedostępny system lub utrata dostępu do danych.

To właśnie dlatego w SPIREE patrzymy na bezpieczeństwo całościowo: od technologii, przez procesy, po ludzi. Bo zanim klikniesz w podejrzany link, możesz zrobić jedną prostą rzecz: zatrzymać się i sprawdzić.

Posłuchaj rozmowy z Laurą Lipską w podcaście MamStartup „Sprawdzam”.